Kategorie: Wszystkie | Historia | Linguae | Orbis | Polonia | Posnania | Varia
RSS
czwartek, 27 kwietnia 2006
Caecus ne indicat de colore?
Chyba po raz pierwszy przypadła mi do gustu prowokacja współczesnego "artysty"*. Niejaki Waldemar Cichoń z Elbląga naciągnął na szpitalną kaczkę kawałek moheru i opatrzywszy tytułem "kaczka dziwaczka" wysłał na wystawę. Kurator wystawy z podziwu godną na tym stanowisku znajomością tematu zgodnie z prawdą stwierdził, że sztuka to to nie jest. I o to właśnie autorowi chodziło, bo mógł ogłosić, że padł ofiarą autocenzury, hipokryzji i ogólnego kaczyzmu. Na tym jednak nie koniec! Radio RMF FM wyśmiało kaczkę i jej twórcę, ów zaś ucieszył się niezmiernie, ujawnił, że jest niewidomy i wysłał skargę do Krajowej Rady Tego i Owego oraz Rady Etyki Mediów. Instytucje te zostały postawione przed trudnym wyborem, bowiem gdy jakiś czas temu Kazimiera Szczuka w Polsacie ponabijała się nieco z niepełnosprawnej pracownicy Radia Maryja, stacja została przez wcale-nie-cenzurę ukarana potężną grzywną. Teraz mogą wysokie Rady zignorować skargę, udowadniając tym samym lojalność wobec Kaczek Dziwaczek, albo postąpić zgodnie z najboleśniejszą z zasad państwa prawa - dura lex, sed lex.

* - jako zdeklarowany klasyk zdecydowanie odmawiam wszelkim "performerom", twórcom "instalacji" oraz malarzom, którzy za obraz uważają dwie kreski i kwadrat zaszczytnego miana artystów.
środa, 26 kwietnia 2006
Octo faciunt collegium
W niedzielę odbyła się w Poznaniu demonstracja przeciw rządom PiS. A właściwie demonstracyjka. Przyszło osiem osób.
Wielu było takich, co wcześniej zapewniali byli, że na pewno się zjawią. Jeszcze więcej "życzliwych", którzy przechodząc obok uśmiechali się, pokazywali kciuki, mówili kilka ciepłych słów i szli dalej. Nikt jakoś nie miał czasu, by w słoneczne, niedzielne popołudnie stanąć na placyku przed Urzędem Wojewódzkim, pośpiewać, potrzymać transparent.

A o Białorusinach mówią, że bierni.
środa, 19 kwietnia 2006
Ad arma!

Masz dość rządów PiS?

Nie chcesz Leppera w rządzie?

Denerwuje Cię arogancja rządzących, ciągłe szukanie wrogów, uprzywilejowanie Radia Maryja?


Powiedz to!


W niedzielę 23 kwietnia o godz. 18, pół roku po wyborach prezydenckich, przyjdź pod Urząd Wojewódzki w Poznaniu.


Ta demonstracja to inicjatywa poznańskiej młodzieży. Nie stoi za nami żadna partia. Jesteśmy niezadowoleni z sytuacji w Polsce. Widzimy, że szanse na przyszłośc naszego kraju - na naszą przyszłość - są marnowane w rozgrywkach politycznych.
Chcemy to powiedzieć.
Czekamy na Ciebie!

Demonstracja jest legalna. Prosimy nie przynosić broni, materiałów wybuchowych i innych przedmiotów niebezpiecznych. Warto wziąć dokument tożsamości.
wtorek, 18 kwietnia 2006
Leges Quattuordecim Tabularum
Ściągnąłem dziś ze strony niemiłościwie nam panującego ugrupowania niezwykle ciekawy dokument: konstytucję IV RP. Oto dwa cytaty, które rzuciły mi się w oczy:

"W imię Boga Wszechmogącego!
My, Naród Polski,
składając Bożej Opatrzności dziękczynienie (...)
pomni ponadtysiącletnich dziejów związanych z chrześcijaństwem"

Z preambuły. To tyle, jeśli chodzi o rozdział państwa od Kościoła. Co ciekawe, kawałek dalej znajdujemy:

"Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione."

Ciąg dalszy nastąpi, gdy znajdę czas i siły do przebicia się przez XIV rozdziałów tego dzieła.

http://www.pis.org.pl/doc.php?d=unit&id=7
środa, 12 kwietnia 2006
Labor omnia vincit
Przeczytałem wczoraj wywiad z człowiekiem, który nazywa się patriotą. Bardzo zależy mu na Ojczyźnie, więc pisze pracę doktorską, w której chce udowodnić, że endecy nie są antysemitami. Dziwnym trafem nie może znaleźć promotora.
Wzruszająca jest jego postawa życiowa: nie tyka alkoholu, papierosów, kawy, herbaty. Cieszy się, że udało mu się zminimalizować potrzeby konsumpcyjne. To zbliża go do ewangelicznego ideału.
Można by się spodziewać, że ktoś tak oddany Narodowi będzie umacniał go nie tylko przez ascezę i walkę z antyendeckim stereotypem, ale też codzienną, ciężką pracę, która przy tak silnym charakterze niewątpliwie przyniesie efekty. A tu niespodzianka - nasz bohater jest bezrobotny, a utrzymuje go (w wieku 28 lat) mama-rencistka. Dlaczego? Jak sam mówi, mógłby dostać co najwyżej pracę w supermarkecie za 700 złotych, a to nie odpowiada jego aspiracjom intelektualnym.
Podsumujmy: polski patriota powinien przez 5 lat studiować za publiczne pieniądze, by następnie zostać bezrobotnym z wyboru ascetą z tytułem magistra i nadzieją na doktorat.

W XIX wieku plaga ludzi niepracujących, choć często przechwalających się miłością do Ojczyzny - wówczas była to arystokracja - była gorliwie zwalczana przez literatów. Dość wspomnieć tutaj Lalkę Prusa, gdzie zostali skrytykowani na wszystie chyba możliwe sposoby. Książek jednak nikt już nie czyta, czego efekty widać choćby na przykładzie endeka-ascety. Można być we współczesnej Polsce magistrem nauk społecznych i pomimo nieróbstwa uważać się za patriotę.
Der bestirnte Himmel über mir, und das moralische Gesetz in Dorn.
Wczoraj w programie "Teraz my" mogliśmy podziwiać ogładę i opanowanie człowieka, który prawdopodobnie zostanie wicepremierem RP. Imponujące - któż inny potrafi tak przerywać rozmówcy w pół zdania? Od razu widać, że to mąż stanu na miarę Czwartej Pospolitej. Jakże dobitnie przerażone oskarżeniami oczka w spalonej (kwietniowym słońcem, rzecz jasna) twarzy podkreślają, że "pan marszałek" nie ma nic na sumieniu! Tylko ludzie naprawdę podli (liberałowie, masoni, ateiści, Żydzi) mogliby cokolwiek mu zarzucić.

Tymczasem w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji praca wre. Każde ministerstwo, każdy wojewoda, ba! - nawet wybrane samorządy mają wkrótce zyskać pomoc doradców etycznych. Wzorem, przykładem i pierwszym doradcą został człowiek moralności, jak powszechnie wiadomo, nieskazitelnej, dzielny pogromca nieetycznych burych suk, Pan Kamaszy, słowem - Ludwik Dorn. Lech Kaczyński nadał kodeks standardów etycznych ministrom, ten zaś mąż przekaże jego myśl pośledniejszym urzędnikom.

Chciałbym kiedyś posłuchać Dorna wykładów z PiS-owskiej etyki. Ciekawy to musi być system, jeśli pozwala dopuścić do stanowiska wicepremiera skazanego prawomocnymi wyrokami przestępcę, którego zresztą samemu się wcześniej zajadle atakowało.


wtorek, 11 kwietnia 2006
Introductio
Witam na blogu O poprawie Rzeczypospolitej. Założyłem go, by nadać bardziej materialną formę moim przemyśleniom na temat życia politycznego, społecznego i gospodarczego naszego kraju. W chwili obecnej niczego nie obiecuję, żadnej wizji prowadzenia bloga nie mam i nie liczę, że kiedykolwiek ktoś poza znajomymi zawita pod ten adres.

[Most Recent Quotes from www.kitco.com]

[Most Recent Quotes from www.kitco.com]



Blogi Polityczne