|
piątek, 17 maja 2013
Ridere prohibitur
Tropiciele myślozbrodni z Gazety Wyborczej są tacy zabawni. Niniejszą piosenkę uznali za rasistowską:
Może nie widzieli teledysku, jeśli nie wprost inspirowanego Pokłosiem, to przynajmniej wywodzącego się z tej samej wizji narodu polskiego, aktywnie przecież przez samą Wyborczą promowanej. W każdym razie obrazili się, że zespół utwór ten wykonujący ma wystąpić na poznańskich juwenaliach. Następnie obrazili się jeszcze bardziej, że organizatorzy nie poczuwają się do winy i nie przepraszają pokornie za popełniony grzech przeciw Europejskości. Cytat dnia: "Inne reguły - reguły przyzwoitości - nie pozwalają zaś dobrze się bawić na koncercie, podczas którego obraża się przedstawicieli mniejszości etnicznych." Dobrze, że nikogo z redakcji nie było na Eunuchu - z pewnością wystosowaliby list, w którym potępiliby dobrą zabawę studentów UAM na komedii o zgwałceniu szesnastoletniej dziewczyny i zażądaliby wsadzenia Terencjusza do więzienia. Co my byśmy robili, gdyby nie było Gazety Wyborczej? Oglądali polskie kabarety?
czwartek, 16 maja 2013
Cultra iterum sunt portanda
Niektóre pomysły są po prostu zbyt durne, by posłowie na Sejm RP potrafili z nich zrezygnować. Arkadiusz Mularczyk po dwóch latach ponownie proponuje wprowadzenie zakazu noszenia noży. "- Niewątpliwie jednak sam fakt zmiany prawa powinien zwiększyć zaufanie społeczne uczciwych obywateli do państwa. Jeżeli ktoś powinien obawiać się zaostrzenia przepisów, to tylko osoby, które chcą korzystać z przedmiotów, takich jak noże, niezgodnie z prawem" Oczywiście, wszyscy uczciwi obywatele będą teraz pisać wnioski do Komendantów Wojewódzkich Policji: "uprzejmie proszę o wydanie mi pozwolenia na posiadanie dwóch (2) jednostek broni białej do celów kulinarnych, w tym jednej z głownią prostą i jednej z głownią zakrzywioną..." Sposób postępowania zalecałbym ten sam co ostatnio:
poniedziałek, 13 maja 2013
niedziela, 12 maja 2013
Via latronis
Najbardziej znana w szerokim świecie jeżycka ulica prawdopodobnie nie będzie już nosić nazwy upamiętniającej amerykańskiego komunistę znanego z uwielbienia dla Stalina, konfiskaty należącego do obywateli USA złota, przedłużenia o kilka lat Wielkiego Kryzysu i wprowadzenia National Firearms Act, do dzisiaj utrudniającego Amerykanom zakup broni maszynowej, tłumików i krótkolufowej broni długiej.
Oczywiście jest to problem dla mieszkańców. Trudno - także przywrócenie nazwy "Święty Marcin" musiało swego czasu sprawić kłopot mieszkańcom ulicy Armii Czerwonej.
środa, 08 maja 2013
Quis contra nos?
Ruch Obywatelski Miłośników Broni zwrócił uwagę na znaczący szczegół prowadzonych przez Komisję Europejską konsultacyj w sprawie dalszego ograniczenia dostępu do broni palnej w Unii Europejskiej: za projekt odpowiada Cecilia Malmström, komisarz znana do tej pory głównie z prób wprowadzenia cenzury Internetu.
http://blogs.ec.europa.eu/malmstrom/your-opinion-on-firearms/ Nie można przynajmniej odmówić jej konsekwencji: zawsze występuje przeciw wolności.
wtorek, 07 maja 2013
Nomen civitatis Posnaniensis
Laskowik oburzał się kiedyś, że "in Posen" napisali.
Widać zadziałało i obsługa niemieckich portali aukcyjnych sobie zapamiętała:
Ciekawe, czy to w ramach rewanżu pracownicy polskich autobusów do "Aachen" nie wiedzą, że jeżdżą do Akwizgranu.
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Apocalypsis
Armageddon: Niepoprawna historia II wojny światowej Clive'a Pontinga już do kupienia: Polecam!
sobota, 27 kwietnia 2013
Episcopus cum gladio
Polecam pod rozwagę tym, którzy sądzą, że brak współczesnej broni uniemożliwia skuteczną obronę konieczną: Oczywiście polscy dziennikarze szablę typu japońskiego jak zawsze nazywają mieczem.
piątek, 26 kwietnia 2013
Si rogant, respondete!
Komisja Europejska raczyła spytać obywateli o zdanie w sprawie dostępu do broni palnej w Unii Europejskiej. Tutaj można wypełnić ankietę: A bardziej szczegółowo można napisać na maila: home-firearms-security@ec.europa.eu Podajcie dalej!
czwartek, 25 kwietnia 2013
Quod lege non prohibitum, licitum est
Od dziesięciu lat posiadanie replik broni czarnoprochowej nie wymaga pozwolenia. Fakt ten nie mieścił się w wizji świata wielu osób, wobec czego wymyślano najrozmaitsze mity prawne, z których chyba najpowszechniejszy głosił, że posiadać wolno, ale nosić już nie. Pokazywanie konkretnych artykułów ustawy o broni i amunicji zwykle nie wystarczało, by przekonać głoszących takie brednie. Może zadziała potwierdzenie z Komendy Głównej Policji, uzyskane przez pewnego libertarianina: |
Zakładki:
Linguae
Orbis
Polonia
Posnania
Varia
![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||