Kategorie: Wszystkie | Historia | Linguae | Orbis | Polonia | Posnania | Varia
RSS
niedziela, 29 marca 2015
Tempus fugit
- A cóż w tym niejasnego? Jest defilada na Placu Czerwonym. W każdym szeregu po dwudziestu ludzi. W każdym sektorze dziesięć szeregów, dwustu ludzi. Tych sektorów jest po horyzont. Maszerują równo, aż miło popatrzeć. Każdy żołnierz przez okrągły rok wyciskał z siebie siódme poty, szkoląc się na defiladę. I to nie tylko w Moskwie, ale wszędzie. Pytanie: czy wyrzucanie wyprostowanych nóg powyżej pasa, wypinanie piersi i zadzieranie brody powyżej nosa przydatne jest na wypadek działań wojennych? Po co tracić czas na ćwiczenie kroku defiladowego? Odpowiedź: po to, żeby zmusić tysiące ludzi do reagowania w sposób bezrefleksyjny, przyzwyczaić ich do słuchania rozkazów, a nie zdrowego rozsądku. – Trudno się nie zgodzić. – Dobrze. W takim razie trzeba podobne ćwiczenia zastosować wobec setek milionów obywateli. – Zmusić obywateli, żeby maszerowali krokiem defiladowym? – Niekoniecznie. Mam na myśli treść, nie formę. Najważniejsze, żeby te ćwiczenia były absurdalne i żeby równocześnie dotyczyły setek milionów ludzi. Najlepiej zmusić ich do wykonywania jakiegoś kretynizmu. Regularnie. – Masz przykłady takich kretynizmów? – Można na przykład zmusić całą ludzkość, żeby dwa razy w roku przestawiała wskazówki zegarów. – Czym to uzasadnić? – Oszczędnością energii. – To prawda? – Skądże znowu! Najważniejszym odbiorcą energii elektrycznej są fabryki. Na drugim miejscu są środki transportu. Przesuniemy wskazówki, czy nie przesuniemy – i tak ilość zużywanej energii nie ulegnie zmianie. Poważnym odbiorcą są kopalnie węgla. Tam zawsze jest ciemno. Albo oświetlenie ulic. Światło włącza się kiedy jest ciemno, a wyłącza kiedy jest jasno. Co zmieni przestawienie wskazówek? – Część energii wykorzystują ludzie w swoich mieszkaniach… – Słusznie. Niecały jeden procent. Ale w ramach tego procentu też nie wszystko idzie na oświetlenie. Niebawem nadejdą takie czasy, że ludzie będą mieć elektryczne żelazka, elektryczne maszynki do mielenia mięsa, telefony na prąd, radia, elektryczne kino domowe. Możesz kręcić wskazówkami zegara w każdą stronę i nie wpłynie to w żaden sposób na zużycie energii. Zresztą z oświetleniem mieszkań to wygląda podobnie: latem i tak jest widno i nie ma znaczenia, czy wstajesz o piątej, czy o dziesiątej. Z kolei zimowym rankiem i tak jest ciemno i nie obejdzie się bez oświetlenia. Nieważne, czy jest godzinę wcześniej, czy później. – Zatem uważasz, że nie będzie żadnego pożytku z przestawiania zegarów? – Będą tylko kłopoty. Masa kłopotów. – I nikt nie będzie oponować? – Tłum nie potrafi myśleć. Tłum przyjmie to jako coś naturalnego. Sam będzie sobie przysparzać nowych problemów. Jeśli tylko narzucimy ludzkości z dziesięć takich idiotycznych zachowań, jeśli sprawimy, że wszyscy podporządkują się bez zastrzeżeń, wtedy zawładniemy światem.
poniedziałek, 02 lutego 2015
De via salvanda

Lewactwo nienawidzi wszystkiego, co normalny człowiek lubi. Przykładowo, szybkiego i wydajnego transportu. Przejawia się to m.in. blokowaniem ruchu samochodowego - no bo jak to tak, kapitalista będzie egoistycznie wozić tyłek samochodem, gdy setki proletariuszy jadą tramwajem?

Aktualnie trwają prace nad zablokowaniem dla samochodów głównej ulicy Jeżyc, wylotowej z Poznania na Berlin. Uprasza się szanownych czytelników o promowanie akcji protestacyjnej:

 

https://www.facebook.com/pages/NIE-dla-deptaku-na-D%C4%85browskiego/1518366961779557

piątek, 09 stycznia 2015
Cui prodest?
Komu służy zamach w Paryżu?
- wszelkim islamistom, stwarzając pozór ich siły
- rządom (zwłaszcza, choć nie tylko, francuskiemu), dając pretekst do zacieśnienia kontroli nad obywatelami
- europejskim nacjonalistom, dostarczając kolejnego argumentu przeciwko tolerowaniu muzułmanów
- Rosji, odwracając uwagę od Ukrainy i wskazując wspólnego wroga Rosji i Zachodu

Komu szkodzi?
- muzułmanom chcącym pokojowej koegzystencji
- Polsce i innym krajom regionu, bo służy Rosji
poniedziałek, 05 stycznia 2015
Corvino absente
Ja zapisywałem się do Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikke, a nie kogokolwiek innego...
sobota, 20 grudnia 2014
Die funis
Dziś świątecznie.
poniedziałek, 01 grudnia 2014
Factum est
W rozwoju historycznym języków teoretycznie najwolniej winny zmieniać się wyrażenia najczęściej używane, najpowszechniejsze. Niewiele jest słów pospolitszych niż stało się. Skąd zatem w najnowszej polszczyźnie jego wypieranie przez zadziało się/podziało się? Najwyraźniej nie jest to kwestia żartobliwej mody, a szczerej pomyłki, skoro formy takie występują u prezenterów radia Kontestacja, których w żadnym razie o wyrafinowany humor językowy bym nie podejrzewał. Rozumiem, że polski język trudnym jest, ale aż tak?
środa, 26 listopada 2014
E fructu arbor cognoscitur
Nie lubię karierowiczów.

W środowisku skupionym wokół Korwina działam od roku 2006. 
Udzielałem się we wszystkich możliwych organizacjach nurtu wolnościowego, zaczynając od publikowania dla biuletynu przedrozłamowego UPR. Dwa lata pracowałem u samego rdzenia naszego ruchu, w redakcji portalu korwin-mikke.pl.

Megabajty napisanych tekstów, dwie przetłumaczone książki o austriackiej szkole ekonomii, długie godziny spotkań i jeszcze dłuższe promowania naszej wizji Polski w Internecie, demonstracje legalne i nie - sądzę, że mam w dziedzinie propagowania myśli wolnościowej największy dorobek spośród kandydatów, którzy stanęli na czele list Nowej Prawicy w ostatnich wyborach do Rady Miasta Poznania. Dlatego czuję się dziś w obowiązku zabrać głos.

Im bardziej wzrośnie poparcie KNP, tym częściej przychodzić będą do partii ludzie znikąd, marzący o załatwieniu sobie stołka poprzez wykorzystanie ciężkiej pracy niezliczonych Kuców Korwina. To jest nie do uniknięcia. Możemy zrobić jedno - konsekwentnie usuwać takie osoby z naszego grona. 

Jeżeli ktoś twierdzi, że działa w imieniu KNP, a potem dostaje za to od dotychczasowej władzy państwową posadę, z Nowej Prawicy musi wylecieć z hukiem. W partii, której jedynym atutem jest czystość idei, nie może być miejsca dla ludzi bezideowych.

Merda
Żyjemy w cywilizacji łacińskiej. Łacina otacza nas wobec tego zewsząd, przekazując ukryte znaczenia i pomagając np. w podejmowaniu decyzji o zakupie mebli:

sobota, 22 listopada 2014
Mercenarius
Dziś rocznica śmierci Rafała Gan-Ganowicza, polskiego najemnika walczącego z komunizmem wszędzie, gdzie było to możliwe.