O poprawie Rzeczypospolitej.
A ponieważ jest co poprawiać, zakres poruszanych tu tematów stale się rozszerza.
Stała gama obejmuje bieżące wydarzenia polityczne i społeczne, z drobnym dodatkiem lingwistyki i historii.
Autora nie interesuje polityczna poprawność, dlatego czuje się on w obowiązku ostrzec potencjalnych czytelników, że mogą w trakcie lektury natrafić na opinie sprzeczne z powszechnie akceptowanymi. Nie obrazi się on w razie, gdyby ktoś zamierzał nazwać go faszystą, komunistą, katolickim fanatykiem, antyklerykałem, gejem, homofobem, antysemitą bądź żydem. W szczególności zaś nie obrazi się, jeśli zostanie nazwany syjonistą, wrogiem demokracji i bezdusznym liberałem, na to jednak zbytnio nie liczy, rzadko bowiem zdarza mu się słyszeć tak trafne sądy na swój temat.